Nalewka na tataraku

Kalmusówka, Ajerówka, Tatarczówka. Czyli tatarskie ziele w cukrze zalane alembikówką z Cieleśnicy. Dziś przepis na nalewkę cielesną z historią w tle. Do przypomnienia przepisu zainspirował mnie wpis Basi Chwesiuk, właścicielki Pałacu w Cieleśnicy: Mój sukces ogrodniczy. Druga próba nasadzenia tataraku nad stawem zakończona sukcesem. Czy znacie ten cudowny zapach? Czy ktoś produkuje perfumy o zapachu tataraku? … Czytaj dalejNalewka na tataraku

Papieska wiśniówka

Papieska wiśniówka powstawała na jednej z podlubelskich plebanii. Następnie drogą dyplomatyczną, przez Bratysławę trafiała do Watykanu. Tyle legenda. Ksiądz proboszcz dodawał do wiśniówki garść suszonych kwiatów wiśni… Receptura była mocno chroniona. Lokalizacja plebanii, gdzie wiśniówka powstawała, także. Po kilku latach poszukiwań udało się dotrzeć do proboszcza, który ten zacny trunek nastawiał. Poczęstował z 50 litrowego … Czytaj dalejPapieska wiśniówka

Pizzeria “Capri” w Janowie Lubelskim

Królem pizzy w województwie lubelskim jest Angello. Król jest jeden. Pojechaliśmy tam po raz 25 może. Powtarzalność, świeże, dobre składniki i włoska fantazja w kreacji na talerzu. Włoch rozumie się ze swoim piecem bez słów. Sztos. Do Janowa Lubelskiego pojechałem w 2 ważnych celach. Cel pierwszy – wizyta w Muzeum Fotografii, cel 2 – spotkanie … Czytaj dalejPizzeria “Capri” w Janowie Lubelskim

Rubinowy Narol

Teraz zdaje się końcem świata. A przecież ledwo 70 lat temu był tego świata początkiem. Wierzę, że te czasy wrócą. Bo bliżej są, krok po kroku bliżej. Pałac w Narolu do dziś wyznacza w Narolu porządek świata, jak i bar Rubin Jeszcze tylko kiedyś zniknąć musi ta upokarzająca nas wszystkich polsko-ukraińska granica. Ale to robota … Czytaj dalejRubinowy Narol

Rarytas w Piaskach

Miejsce z legendą. Legendę stworzył Ryszard Sieczkarz. Wymyślił i doprawił flaki tak, że do Piask jechało pół Polski. Co zostało z legendy? Karp w sosie chrzanowym. Czy karp jest ozorkiem? Do restauracji Rarytas jeżdżę od lat z sentymentem. Od momentu, kiedy zjadłem tam flaki z Anną Seniuk. Moment drugi to czas, kiedy poznałem Jagę, córkę … Czytaj dalejRarytas w Piaskach

JaTymy. Namiętnie, i w dużych ilościach

Nowa książka Grażyny Lutosławskiej jest jak prawo jazdy. Przeczytasz sercem, zdasz egzamin i możesz ruszać w drogę. Jatymy – to książka bliska memu sercu. Tym bardziej, że teksty w niej pomieszczone, były publikowane także na naszej stronie.  Autorka jest Podlasianką. Na Podlasiu Bug przecina tęskny pejzaż i porządkuje świat. Rytm rzeki porządkuje także ludzkie sprawy. … Czytaj dalejJaTymy. Namiętnie, i w dużych ilościach

Cebularze z Biłgoraja

Do Aniołka chodziło się rano. W zimie to było tak rano, że jeszcze ciemno. Szliśmy z Nadstawnej, przechodziliśmy przez park koło starej elektrowni i dochodziliśmy do przycupniętego parterowego domu z niebieskawymi ścianami. Szerokie, niskie drzwi, dwie pary – tak przynajmniej to pamiętam. Duże drewniane zewnętrzne i małe wewnątrz. Od progu dwa solidne stopnie schodów w … Czytaj dalejCebularze z Biłgoraja

Figi Marysieńki

Paweł Loroch, książę redaktorów radiowych i kulinarnych zrekonstruował recepturę na Figi Marysieńki Sobieskiej. Oto przepisy, które przygotował na jeden z Europejskich Festiwali Smaku w Lublinie. Omlet z tartoflami Czyli z osobliwością ogrodów cesarskich przesłanych Marysieńce przez króla z Wiednia (choć danie kochają też Hiszpanie). Składniki: dużo jaj, oliwa, ziemniaki wysokoskrobiowe, pokrojone w kostkę, sól, pieprz, gałka muszkatołowa w całości, plus … Czytaj dalejFigi Marysieńki

Hans Klos

Aktorzy lubelscy kochali knajpy. Nie te porządne, ale te podrzędne. Na topie wcale nie był Tip Top, ale knajpa “Pod karasiem”. Piotr Wysocki, aktor znakomity mówi, że mówiło się: Idziemy do pana magistra Karasia. Włodzimierz Wysocki występował w Teatrze Osterwy razem  ze Stanisławem Mikulskim. – Staś był wielkim smakoszem. Dużo jadł. A jaką figurę miał! Jak siadaliśmy … Czytaj dalejHans Klos

Na upały

Na upały…


Nie rozumiem, jak można w upał rozpalać grilla. W tym względzie bliżej mi do Francuzów niż do Australijczyków i Polaków wielbiących mięsa z rusztu. 
Nie wyobrażam sobie tego żaru, stania i przewracania tłustych mięs, a nawet niech to będą drobiowe satay’e, czy warzywa, ale żar węgla w upały? No, nie.

Czytaj dalejNa upały

Cytryniec chiński

Nalewka z cytryńca chińskiego to jedna z najbardziej aromatycznych nalewek. Sporządził ją Czesław Jung z Głuska. Nalewka świeciła triumfy na kazimierskich turniejach, jest bardzo aromatyczna.  – Trzykrotnie sadziłem cytryniec, trzykrotnie szukałem mu miejsca. Zaowocował po 10 latach. Warto było – mówi inż. Czesław Jung. Owoce po zlaniu nalewki, żute w małych ilościach usuwają zmęczenie – dodaje Danuta Niżyńska w … Czytaj dalejCytryniec chiński

Pigwówka

Pigwówka to jedna z ulubionych nalewek w Polsce.  Składniki: 1 kg dojrzałych owoców pigwy, 1,5 litra wódki 40% , 1 szklanka cukru, 4 łyżki płynnego miodu lipowego, 0,5 łyżeczki do herbaty korzenia arcydzięgla, 2 cząstki skórki z pomarańczy, sok z pół pomarańczy, 50 ml rumu na smak. Wykonanie: owoce pigwy umyć, oczyścić z gniazd nasiennych i drobno pokroić, włożyć … Czytaj dalejPigwówka

Cytrynówka z kawą

Jedna z najbardziej aromatycznych nalewek. Bardzo lubiana, doskonała do obiadu. Ważne, by nastawić ją na ekologicznej cytrynie. Składniki: 1 duża cytryna, garść ziarenek kawy, 3 łyżki płynnego miodu, 1 łyżka przegotowanej wody, 0,75 l wódki 45%, 1/2 laski wanilii, 3 rozgniecione ziarna kardamonu, 2 goździki, ziarenko pieprzu Wykonanie: cytrynę sparzyć, ponakłuwać i naszpikować ziarnami kawy. Miód … Czytaj dalejCytrynówka z kawą

Benedyktynka

Historia nalewek sięga wczesnego średniowiecza. Powstały w pracowniach alchemików, którzy z miododajnej cieczy wydzielanej przez rosiczki sporządzali lecznicze maceraty, zwane rosolisami. Z czasem zaczęli dodawać do maceratu zioła i kwiaty. Tak powstały nalewki. W Polsce zaczęli je już w XII wieku wyrabiać zakonnicy, zielnik był częścią klasztorów. Z zakonów lecznicze benedyktynki, miętówki i nalewki na kminku trafiły na plebanie i dwory, gdzie urządzano specjalne … Czytaj dalejBenedyktynka

Dobra nalewka

Są podstawowe zasady, które stosują doświadczeni nalewkowicze. Najważniejsze są owoce. – Musimy znać ich pochodzenie. Z pigwy, która rośnie przy drodze dobrej nalewki nie będzie, zamiast dobroczynnych substancji będą w niej metale ciężkie – mówi Marek Dyrka, który specjalizuje się w nalewkach leczniczych. Owoce należy zbierać z dala od szosy czy ulicy. Najlepiej kupować je od zaprzyjaźnionych właścicieli sadów czy ogrodów. … Czytaj dalejDobra nalewka