Wyprawa po bogactwo

Wyprawa po bogactwo

Mijają wakacje. Tak naprawdę tylko dla niektórych, tych, którzy ruszyli się z własnych domów, lub tych, którzy nie idą do pracy. Ale ten czas, inaczej płynący, gdy wydaje się nam, że jest go więcej, jest czasem potrzebnym.

Abyśmy robili coś innego. Ruszyli się z domów, w bliską czy dalszą podróż. Tam gdzie nas jeszcze nie było, lub do miejsc gdzie od lat lubimy przyjeżdżać. W wakacje mogę też znaleźć czas na lekturę, na spotkanie, rozmowę.

A co będzie to za kilka miesięcy zrobię sobie rachunek sumienia, gdy będzie trzeba wrócić na normalny tor zajęć i życia. Można powiedzieć świat stoi otworem. I jesteśmy otwarci na nowe. I na nowych ludzi… Jesteśmy ludźmi, dziś szybko się przemieszczającymi. Lubiącymi podróże, oczywiście z wyjątkiem domatorów, i tych, którzy nigdzie nie chcą się ruszać.

Czas wakacji to jedno wielkie przemieszczanie, z sensem i bez sensu. Gdy wracamy do domów, to rodzinę, znajomych, przyjaciół potrafimy zamęczać zdjęciami, które tylko nam coś mówią. A dziś pstrykanie zdjęć, jeszcze łatwiejsze gdy każdy ma w ręce komórkę, jest plagą ogromną.

Lecz mimo wszystko ruszając się z miejsca wracamy bogatsi. I to bardzo lubię. Bo świat, droga uczy nas perspektywy, która szerzej pokazuje nam codzienność i spotkani ludzi jakże często poszerzają moje małe i wąskie patrzenie. Nowa perspektywa, nowi ludzi, to wszystko przynoszą wakacje. Więc i ja trochę już się ruszyłem. A co, gdzie, z kim, i dlaczego to już innym razem. Ale na pewno coś napiszę.

Tomasz Dostatni OP 

Fot. Tomek Sikora

Dodaj komentarz