Ser dziwaczek ale ma już 234 lata

Po przepis sięgnąłem do Jarka Dumanowskiego, profesora UMK, którego szanuję za silną pasję poszukiwania tego co było dobre i co do dziś by nam smakowało w kuchni naszych przodków. Znalazł ci on przepis na ser z ziemniakami! Liczy on sobie tyle lat, co w tytule. Zakasałem więc rękawy i przystąpiłem do roboty. Ponieważ nie lubię ślepo naśladować tego co mi karta zadrukowana przynosi wrzuciłem innowacje.  W oryginale był ser kwasowy, czyli popularny twaróg, ja zaś użyłem gęstwy sera podpuszczkowego. Tak jak w klasyku podgrzałem do 32 stopni mleko, zaprawiłem szlachetnymi kulturami bakterii, dorzuciłem podpuszczkę, pokroiłem skrzep, wypłukałem i gdy ładnie się kleił odłowiłem. W kuchni tymczasem ugotowały się ziemniaczki, była to klasyczna, mączysta Bryza. Gotowałem w „mundurkach” , pracowicie obrałem ze skórki, następnie starłem całość na „makowej” tarce, czyli na najdrobniejszych oczkach, wymieszałem jak przepis kazał pół na pół z serowym ziarnem, wycisnąłem dokładnie w chuście i wrzuciłem pod obciążenie. Teraz sobie obsycha, tak więc smaku nie znam, ale wygląda bardzo ładnie. Jak go rozkroję i posmakuję wrażeniami się podzielę. Ale już teraz coś  mi się wydaje, że będzie to mariaż udany. Dziewiętnastowieczne gospodynie bardzo go sobie chwaliły bo zachowywał smak i dobry wygląd nawet przez pół roku. Tyle na pierwszą próbę czekał nie będę, ale później gdy się spodoba to kto wie, odłożę i niech czeka. W mojej okolicy piasku nie brakuje, na którym ziemniaczek ładnie się uprawia, kto więc wie może zgłoszę go jako produkt regionalny i tradycyjny, wszak Wielkopolska pyrką stoi. Marek Grądzki