Restauracja Arte del gusto w Lublinie. Czyli bycze jądra na talerzu. Tylko dla zuchwałych. Recenzja

Najpierw była tu Auriga. Pierwsza w Lublinie "Ristorante" ze sklepem, w którym można kupić doskonałe sery, wędliny i wina. Pod wodzą szalonego Ivo Violante, wytatuowanego od stóp do głów. Teraz włoskich kucharzy jest trzech. "Zwariovany" Ivo,  Filippo Orlando oraz prawdziwy włoski pizzerman Giovanni. Żywcem wyjęty z filmu Dolce Vita. Restauracja ostatnio przeszła lifiting, nazywa się dumnie "Ristorante Pizzeria Enoteca Arte del Gusto". Hitem są bycze jądra, które wymyślił Ivo. Kucharz od zadań specjalnych. auriga 2 U wejścia zdjęcia przodków włoskiego właściciela restauracji, całego budynki i winnicy Ale od początku. W Auridze byłem klika razy. Zawsze smakowała mi deska serów. Oraz ryby, w których przyrządzaniu Ivo jest mistrzem. Szczególnie polecam świeżą doradę, pieczoną w papierze. Mocną stroną Aurigi były też znakomite wina w doskonałej cenie. Nic zresztą dziwnego, bo za całym interesem stoi włoski właściciel winnicy, który ściąga do Lublina swe wina. Violante wprowadził do  Aurigi dobry zwyczaj: Codziennie publikował na Facebooku menu dnia. Wyglądało to tak: Menu na dziś: Minestrone 8 zł, Lasagne Bolognese 14 zł, Pollo con asparagi 22 zł. Ceny był dobre, poziom nie zawsze był równy. Zmorą Aurigi byli kelnerzy. A raczej panowie, którzy udawali, że są kelnerami. Obsługa była tu najsłabszym ogniwem. Kuchenne rewolucje  Potem poszła rewolucja. Auriga się zamknęła, w środku Włosi zaczęli budować piec do pizzy opalany drewnem. Wnętrze odświeżono. A ogródek przed restauracją zapełnił się gośćmi. Zaczął się tłok, bo poszła fama, że Włoch ma prawdziwy piec. Dotychczas miał taki Giuseppe, ekscentryczny Włoch z Pizzerii Il Rifugio, mieszczącej się na ulicy Wojciecha Oczki, nadwornego lekarza króla Zygmunta Augusta. Za kuchennymi rewolucjami stoi Agnieszka Przytuła, która ma już w Lublinie restaurację Kardamon. Co się zmieniło? Przede wszystkim obsługa. Zarówno kelnerki jak i kelnerzy (część przyszła tu z Kardamonu) to europejski poziom. Mówią w kilku językach, są nienagannie ubrani i najważniejsze - wiedzą, co to dobre maniery. Aż miło tu wstąpić, zatrzymać się i mimo zwyżki cen (oby nie rosły w górę) zjeść dobry obiad czy pizzę. No właśnie? Jak z tą pizzą. Pizza: nierówny poziom! Nie ukrywam, że za pizzą przepadam. I mam swoje ulubione miejsca. Pizzę u Włocha na Oczki oraz pizzerię u Angelo w Janowie Lubelskim. Ze wszystkich pizz najbardziej cenię sobie pizzę z 4 rodzajami sera. Naturalnie, na cieniutkim, lekko podpalonym od spodu cieście. Zamawiałem mą ukochaną pizzę Quatro Formaggi (24 zł) już 4 razy. 3 razy robił włoski pizzerman, raz jego polska zastępczyni. Za każdym razem pizza była inna. Za pierwszy bardzo dobra. Za drugim Włoch poszkodował na serach, szczególnie na gorgonzolli, było jej zdecydowanie mniej, niż innych serów. Za pierwszym ciasto było lepsze, za drugim źle wypieczone. Jedliśmy też z M. sztandarową pizzę Crudo za 26 zł - ale coś się nie udało, ciasto się od składników "rozmokło". auriga 3 Bardzo dobra cebulowa Cucina afrodisiaca Po takich doświadczeniach wybraliśmy się z M. na wczesną kolację. Ona miała chęć na dobry deser, ja na zapowiadane przez Ivo Bycze jądra. Zaczęliśmy od Perły z nalewaka za 7 zł oraz Pranco (jabłko, seler naciowy, koper włoski, burak) za 12 zł. Perła świeżutka, Frullati (koktail) wybitny. Nic dziwnego, bo w nazwie restauracja odwołuje się do słynnego Salonu Smaku (Salon del Gusto w Turynie). Jedzenie ma być świeże, sezonowe, lokalne. Brawo. Zaczęliśmy od zupy. Rewelacyjnej zupy cebulowej. Zuppa di cipolle - wzięliśmy na pół - była esencjonalna, na doskonałej oliwie i winie. Z doskonałymi grzankami bardzo nam posmakowała. Z cebulową w lubelskich knajpach jest nietęgo, no chyba, że zrobi ją Elżbieta Cwalina osobiście w Hades Szeroka. auriga 4 Bycze jądra. Jest moc Testicoli di Toro Na drugie M. zamówiła Crudo, ja Testicoli di Toro za 29 zł. Jak Crudo? Jak za pierwszym razem. Jeszcze niedopracowana. Składniki świeże, ale włoski piec opalany drewnem wciąż jest w testach. Ciasto od spodu jest dobrze wypieczone, od góry - nie za bardzo. Na plus zaliczyć można dobry sos z pomidorów robiony na miejscu (nie puszka) oraz oryginalne składniki: mozarella, szynka parmeńska, rucola i grana padano. Minusem jest cena i rozmiar - pizza mieści się na zwykłym talerzu obiadowym. Co tu kryć, w tej cenie u Angelo w Janowie Lubelskim dostaniecie lepszą pizzę w rozmiarze XXL nie XL - jak to jest tutaj. A moje Testicoli di Toro? Czyli Bycze jądra. Jądra byka w Europie noszą nazwę "Ostrygi skalistej góry". Klejnoty byka na talerzu to przykład modnej  Cucina afrodisiaca. W roli afrodyzjaków na talerzu występują: płetwy rekina, dania z bursztynu i piżma, trufle (według lekarza Baldassare Pisanelli - "zwiększają ilość spermy i apetyt coitus"), mózg zwierzęcy, jądra byka lub baranka i (!) członek jelenia. Danie jest po prostu znakomite. Klejnoty obrane ze skórki, zostały obtoczone w panierce (wyśmienita) i podane ze świetnym sosem truflowo - borowikowym, rucolą i kawałkiem podpłomyka. Jak smakują bycze jądra? Są bardzo delikatne, mają korzenny aromat, z odcieniem wątróbki, grzybów. Mocniejsze w smaku niż animelka (grasica), inne niż móżdżek po polsku - w zderzeniu z cudownym sosem - pycha. auriga 5 Wybitna deska serów Na deser zamówiliśmy sobie Tagliere di Formagi za 22 zł. Deska serów jest bezkonkurencyjne najlepsza w Lublinie. Taki serów i takich połączeń nie ma nikt. Do serów dostaliśmy foccacię oraz genialne musztardy owocowe. Deskom serów poświecić by trzeba osobną recenzję. auriga 6 Deser lodowy. Król deserów w Lublinie Oraz Dolce della Casa za 14 zł. To deser lodowy - deser wybitny - na wybitnych lodach robionych przez Filippo Orlando. M. była zachwycona, ja ze deserami słodkimi nie bardzo, ale udało mi się wyrwać 1/3. Do tego szklaneczka ciemnego Koźlaka z Browaru Perła, lanego z beczki za 8 zł. Normalnie Dolce vita. Nasza ocena? 4/5 - świetna obsługa, kuchnia oparta na lokalnych, sezonowych składnikach, kreatywność kucharzy. Ivo zapowiada kolejne dania  z serii Cucina afrodisiaca. Aż się boję, co poda! Waldemar Sulisz
Arte del gusto , ul. Jana Hempla 5, tel. 504 445 231, 510 110 338, czynne:  poniedziałek – piątek: 10-21, sobota – niedziela: 13-22