Polskie ślimaki kontra Smaki Świata w Lublinie

Lublin zaskoczy 60 najlepszych kucharzy z całego świata daniami z polskich ślimaków. Oraz najdroższym kawiorem świata. - Będą nasze ślimaki - mówi Grzegorz Skalmowski, który w Krasieninie koło Pasłęka od 13 lat specjalizuje się w ekologicznej hodowli i wprowadza zapomniane ślimaki do menu restauracji.
Okazuje się, że w Polsce jedzenie ślimaków wielką tradycję. Pisze o niej prof. Jarosław Dumanowski. W najstarszej polskiej książce kucharskiej „Compendium ferculorum albo zebranie potraw”. Stanisław Czerniecki pisze: "Masz rozumieć o ślimakach, że tak całkiem, jako i siekane, mogą być w jeden sposób gotowane. Ślimaki wstaw, odwarz, wybierz z skorupek, skorupki same ochędoż wodą i solą, przewarz odebrane ślimaki w garnuszku, pietruszki drobno i cebule przydawszy włóż w ślimaki lubo siekane, lubo całkiem. Przewarz, przylej kapłoniego rosołu, masła płokanego, pieprzu, kwiatu. Przywarz, a nałożywszy w skorupki, daj". - Przepisy na ślimaki znalazły się w tym zestawieniu między swojskimi marynatami, rosołem i pstrągiem a egzotycznymi recepturami na żółwie, ostrygi i taką ekscentryczną nowość jak ziemniaki - pisze prof. Jarosław Dumanowski. bos - DUMA I SATYSFAKCJA! Będą i nasze ślimaki - cieszy się Grzegorz Skalmowski, z Snails Garden Skalmowscy! Lublin także się cieszy, bo po pierwsze kawior ze ślimaków od Skalmowskich podawany jest w restauracji Hotelu Alter. Po drugie ślimaki - to sprawa polska. Po trzecie - polscy szefowie kuchni na pewno zaskoczą swoich kolegów ze świata - wyobraźnią. Nasz portal ma patronat nad wydarzeniem. Waldemar Sulisz Fot. Ślimaki i smardze w Hotel Aquarius SPA., zdjęcie za  Snails Garden Skalmowscy!