Hotel Montis: Barszcz czereśniowy z ziemniakami i boczkiem

W restauracji Hotelu Montis w Poniatowej podaje się barszcz czereśniowy. To hołd złożony regionalnej kuchni. Barszcz jest esencjonalny, winny, karmi oczy i serce obfitością zapomnianych smaków. Po słynnej zupie rybnej, według Makłowicza najlepszej w Polsce - mamy kolejny rarytas. Brawo.

Na kulinarnej mapie Lubelszczyzny restauracja Hotelu Montis w Poniatowej świeci mocnym blaskiem. Do regionalnej kuchni podchodzi się tu z atencją, polska kuchnia jest symbolem patriotyzmu. Nic dziwnego, że Robert Makłowicz ogłosił na zeszłorocznej edycji Europejskiego Festiwalu Smaku, że w Poniatowej jest najlepsza zupa rybna w Polsce.

Kiedy zobaczyłem w karcie barszcz czereśniowy z boczkiem i ziemniakami, me serce zabiło szybciej. Czereśnie uwielbiam, na miedzach poluję na trześnie, aby nastawić trześniówkę. Za co kocham czereśnie. Za smak. Za słodycz. I za zdrowotność.

Czereśnie odchudzają, dostarczają potrzebnego jodu, oczyszczają, zapobiegają atretyzmowi, idą na wojnę z wolnymi rodnikami i odkwaszają organizm.

Jak smakuje barszcz czereśniowy? Bardzo! Jeśli lubicie czereśnie prosto z drzewa, pierogi z czereśniami i ciasto z czereśniami - to barszcz bardzo wam posmakuje. W jego smaku zaklęty jest smak staropolskiej kuchni. Jeśli dodać do tego, że w okolicach Poniatowej żyją potomkowie króla Stasia - to możemy wyobrazić sobie, że taki barszcz podawano na słynnych obiadach czwartkowych. Złożenie barszczu z młodym ziemniakiem bezcenne, chips z boczku - mniam. Ale zamiast owego chipsa, namiętnie stosowanego przez kucharzy - wolałbym klasyczne skwarki ze słoniny lub boczku. Więc jadę do Poniatowej raz jeszcze, by takiej wersji skosztować.

Zupa czereśniowa stary przepis Trzy litry dojrzałych czarnych czereśni lub wiśni, najlepiej pomieszać połowę wisien a połowę czeresień, nalać taką ilością wody, aby się tylko równo zamoczyły, i gotować dobrze aż popękają. Potem przetrzeć przez sito i postawić trochę na boku, żeby męty opadły, następnie zlać czysty sok, wsypać ćwierć kila cukru, jeżeli kto lubi słodszą więcej, i postawić na kuchni, żeby się zupa zaciągnęła. Jeżeli podaje się ją na zimno wynieść do piwnicy lub lodowni do ostudzenia. Dobrą jest także ta zupa z dodaniem pół szklanki dobrego wina czerwonego. Zupę nie trzeba z winem gotować, tylko wlać wino do wygotowanego soku z owoców i raz na kuchni zaciągną. Można także taką zupę zaprawić śmietaną, to znaczy do soku i wygotowanych owoców wlać kilka łyżek młodej dobrej śmietany z którą się zupa ma raz zaciągnąć na kuchni. Jeżeli kto lubi można dać dla zapachu trochę wanilii. Do zupy tej podaje się biszkopty lub andruty. („Kucharka polska czyli szkoła gotowania tanich, smacznych i zdrowych obiadów zebrana przez Florentynę i Wandę).
Barszcz z czereśniami Zagotować 1 litr wody, zaprawić śmietaną rozbitą z łyżką mąki. Osobno ugotować pół kg wydrylowanych czereśni zalanych małą ilością wody. Gdy będą miękkie, przełożyć do zupy. Jak trzeba, całość zaciągnąć śmietaną. Podawać z młodymi ziemnikami i skwarkami ze słoniny. Smacznego. Waldemar Sulisz