Cebularze lubelskie, piaseckie i nadbużańskie. Premiera. Mamy recepturę!

  Cebularz niejedno ma imię. W Lublinie, na ulicy Grodzkiej wypiekliśmy cebularze z kminkiem i maaryjankiem. Operację cebularze na żywo transmitowało Radio Plus. Następnie cebularze pojechały wozem transmisyjnym do Warszawy. A my mamy dla Was recepturę na prawdziwe cebularze.

Według legendy powstały z miłości. Oto król Kazimierz Wielki miał poprosić biedną żydowską dziewczynę o jedzenie. - Królu, wszak mam tylko trochę mąki i cebulę. Ale zaczekaj - powiedziała Esterka do króla. I upiekła małe placuszki z cebulą. Tak powstały żydowskie cebularze.


Czy tylko z cebulą i makiem?

Okazuje się, że nie. Trop do innych cebularzy prowadzi do Piask. To tu zatrzymywał się Jasza Mazur, bohater książki "Sztukmistrz z Lublina", który musiał cebularze jeść. Na temat cebularzy piaseckich wiele rozmawiałem z Lucjanem Świetlickim, regionalistą, który opisał przedwojenne Piaski w kilku książkach. To on opowiedział mi o tym, że żydowscy piekarze z Piask lublili sypnąć na cebulę kminek zamiast maku. Z kolei na trop cebularzy posypywanych maryjankiem (majerankiem) trafiłem podczas moich kulinarnych podróży nad Bugiem.


Cebularze z makiem, kminkiem i maryjankiem. Premiera z Radiem Plus Kiedy zadzwonil do mnie Janek Pasterski z warszawskiego Radia Plus, mówiąc, że z okazji 25 lecia Radia Plus wóz transmisyjny jedzie do Lublina, i że chcą zrobić wejścia Cebularz Story - wiedziałem, że to jest dobry czas na premierę cebularzy Sztukimstrza z Lublina i nadbużańskich z maryjankiem. Razem z Markiem Pankiem, szefem kuchni restauaracji Hades Szeroka oraz Elą i Lechem Cwalinami, właścicielami restauracji - wypiekliśmy małe, chrupiące, pachnące masłem, cebulą i dodatkami cebularze. A zaczęliśmy od rdzennych cebularzy z makiem, wypiekanych od wieków na przedmieściach Wysokiego. Te przedmieścia do dziś noszą nazwę Cebularze.
Cebularze przedmiejskie. Recepta Składniki na ciasto: 1,5 szklanki wody, 5 dag drożdży, 3 do 4 szklanek mąki (w zależności od tego ile się wgniecie), szczypta soli, 0,5 szklanki oleju, szczypta cukru. Na nadzienie: 3-4 cebule, 0,25 szklanki maku, 2 łyżki oleju, sól, jajko do posmarowania. Wykonanie: drożdże z odrobina cukru wymieszać w 0,25 szklance wody , poczekać aż „ruszą”. Rozczyn wlać do mąki, dodać sól, cukier, olej i wyrabiać, aż ciasto będzie odstawało od ręki. Tak wyrobione ciasto odstawić do wyrośnięcia. Ciasto na cebularze musi być elastyczne. Cebule na nadzienie posiekać w średniej wielkości kostkę, posypać solą. Lekko odcisnąć, dodać mak i olej. Wyrośnięte ciasto rozwałkować na grubość około 0,5 cm i wycinać spore krążki np. od talerzyka. Na środku placka zrobić wgłębienie, posmarować rozmąconym jajkiem i posypać cebulą z makiem. Piec na złoty kolor. (Autor: Maria Bogucka, Koło Gospodyń Wiejskich z Przedmieścia)
Z kminkiem albo maryjankiem Kiedy już z Hadesowego pieca wyskoczyły 3 rodzaje gorących cebularzy, zaczęło się próbowanie. Najbardziej kuszące okazały się cebularze z kminkiem. Mocne, lekko pikantne, zdecydowane w smaku. Aromatyczne, korzenne. Ale kiedy już ktoś zjadł cebularza z makiem, potem z kminkiem, a na końcu z maryjankiem - ten ostatni został w pamięci najbardziej. Nic dziwnego, bo majeranek to symbol miłości. W Rzymie był afrodzjakiem, służył do rzucania zaklęć miłosnych. W średniowieczu był znakiem szczęścia. Mało tego, na majeranku warzono piwo, zanim nie zastąpił go chmiel.
Cebularz story na Europejskim Festiwalu Smaku Ciąg dalszy Cebularz story nastąpi na Europejskim Festiwalu Smaku. Będą warsztaty wypiekania cebularzy i pokazy na Scenie Smaku. Od 4 do 10 września. Zaglądajcie na oficjalną stronę 9 edycji Europejskiego Festiwalu Smaku. Waldemar Sulisz