Brama Krakowska. Święty Antoni od Ordonki

Jeśli w XIX wieku istniał zawód kwiaciarki, to w Bramie Krakowskiej panowie kupowali bukiecik kwiatków na randkę w Teatrze Starym. Jest jedną z 24 bram i baszt obronnych, które wchodziły w skład systemu obronnego dawnego Lublina, zbudowanego po napadzie Tatarów w 1341 roku. Mury wysokie na 7 metrów zwieńczone były parapetem i blankami. Zbudowana w XIV wieku, posiadała potężna bronę, opuszczaną ze znajdującej się powyżej izbicy oraz fosę z mostem zwodzonym, którego podciągane na łańcuchach skrzydło zamykało wjazd do miasta. Brama najpierw nakryta była hełmem gotyckim, obronne ceglane przedbramie wzniesiono w połowie XVI wieku. Po pożarze w 1557 roku bramę odbudowano, otrzymała ośmioboczną kondygnację i barokowy hełm. Galeria służyła muzykom, którzy dla „chwały boskiej i dla przyjemności mieszkańców wygrywali piękne pieśni na swych instrumentach. W XVIII wieku bramę wzmocniono od strony miasta potężnymi skarpami. Z Bramą Krakowską związany jest obraz św. Antoniego, który najpierw wisiał na nieistniejącej dziś Bramie Świętoduskiej, następnie w kościele Bernardynów. Na Bramie Krakowskiej pojawił się w XIX wieku. Czy to ten obraz skłonił Ordonkę do zaśpiewania piosenki o św. Antonim: „Święty Antoni, święty Antoni,/ Serce zgubiłam, pod miedzą./ Oj, co to będzie, święty Antoni,/ Gdy się sąsiedzi dowiedzą/ Noce takie są upalne/ I słowiki spać nie dają,/ A przez okno do mej izby/ Jakieś strach zaglądają”? W potężnych murach bramy widnieją kamienne elementy z gotyckim zdobieniem, niektóre mogą pochodzić z rozebranej fary św. Michała. Dziś w Bramie Krakowskiej mieści się Muzeum Historii Miasta Lublina. Wśród wielu „skarbów” znajduje się dzwon, do którego wykonania przetopiono jeden z dzwonów farnych. Co za symboliczny zbieg okoliczności? Wędrując od Teatru Starego wciąż natrafiamy na ślady kościoła św. Michała wystawionego w miejscu, gdzie Archanioł Michał zstąpił we śnie do księcia Leszka Czarnego. Żeby zobaczyć obraz przedstawiający niezwykłą scenę, musimy udać się do kościoła Kapucynów stającego przy Krakowskim Przedmieściu. Waldemar Sulisz, fot. ze zbiorów Muzeum Lubelskiego